Aleksandar Vuković zadebiutował na ławce trenerskiej Widzewa Łódź w meczu z Lechem Poznań, a jego zespół odniósł kluczowe zwycięstwo 2:1. Spotkanie, które odbyło się w sobotni wieczór na własnym stadionie, dostarczyło kibicom wielu emocji.
Goście z Poznania objęli prowadzenie w 28. minucie po trafieniu Gisli Thordarsona, który wykorzystał precyzyjne podanie od Timothy Oumy. Lech wydawał się przejmować kontrolę nad meczem, jednak Widzew szybko zareagował.
Już w 34. minucie gospodarze wyrównali. Po składnej akcji prawym skrzydłem, Marcel Krajewski zagrał w pole karne do Frana Alvareza, a Hiszpan pewnym strzałem pokonał bramkarza Lecha. Do przerwy wynik oscylował na 1:1.
Druga połowa przyniosła decydujące rozstrzygnięcia. Już w 52. minucie Norweski pomocnik Widzewa, Emil Kornvig, przejął piłkę po wybiciu obrońcy Lecha i mocnym strzałem z półwoleja skierował ją do siatki, wyprowadzając łodzian na prowadzenie 2:1. Bramka ta okazała się decydująca.
Choć Lech Poznań starał się odrobić straty i dominował w posiadaniu piłki, defensywa Widzewa, wspierana przez doping kibiców, skutecznie odpierała ataki. W końcowych minutach spotkania podopieczni trenera Vukovicia zdołali utrzymać korzystny wynik, co przyniosło im upragnione zwycięstwo.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, to ważne zwycięstwo pozwoliło Widzewowi Łódź wydostać się ze strefy spadkowej PKO BP Ekstraklasy, przynajmniej do niedzieli. Sukces ten jest szczególnie istotny w kontekście trudnego sezonu dla łódzkiej drużyny, która zmagała się z problemami kadrowymi i poszukiwaniem formy.
Redakcja poleca.to donosi, że mimo posiadania piłki przez Lecha Poznań (71% do 29%), to skuteczne kontrataki i determinacja zawodników Widzewa okazały się kluczowe. Bohaterem spotkania bez wątpienia został strzelec zwycięskiego gola, Emil Kornvig.