
Medialne doniesienia właśnie się potwierdzają. Magdalena Stysiak, podstawowa atakująca reprezentacji Polski i jedna z najlepszych polskich zawodniczek ostatnich lat, zmienia otoczenie. Po trzech sezonach w Turcji po raz pierwszy wyjedzie z Europy. "Kolejny kontynent do odkrycia, kolejne ciekawe dla mnie zadania, które przed sobą stawiam" - potwierdziła Stysiak w "Magazynie TAURON Ligi".

Magdalena Stysiak polską ligę opuściła w 2019 r. jeszcze jako nastolatka. Po czterech latach we Włoszech przeniosła się do Turcji, gdzie najpierw przez dwa sezony występowała w Fenerbahce Stambuł, a od jesieni jest zawodniczką Eczacibasi Stambuł.
Dla tego klubu zdobyła już w Sultanlar Ligi 325 punktów, co daje jej 15. pozycję w rankingu najlepiej punktujących zawodniczek ligi tureckiej. Ale punkty dla Eczacibasi będzie zdobywać już tylko do końca aktualnego sezonu.
Polska siatkarka potwierdza doniesienia. "Czego brakuje?"
Kilka dni temu w brazylijskich mediach pojawiły się bowiem doniesienia, że polska siatkarka przeniesie się właśnie do tego kraju. Jak podał tamtejszy portal Melhor do Volei, parol na Stysiak zagiął Osasco São Cristóvão Saúde, czyli klub z Sao Paulo.
Na potwierdzenie tej informacji nie trzeba było długo czekać. Stysiak z pytaniami o swoją przyszłość zmierzyła się w "Magazynie TAURON Ligi" na kanale "Siatkarskie Ligi" w serwisie YouTube. I nie uciekała od szczerej odpowiedzi.
"Jak znajdziecie sobie mój wywiad, już nie wiem, z którego roku... Jak byłam małą dziewczynką i marzyłam o graniu w siatkówkę, powiedziałam sobie takie coś. Marzę o grze we Włoszech, w Turcji, w Brazylii, i wyjeździe na igrzyska olimpijskie. Czego brakuje?" - stwierdziła siatkarka.
Obecna w studiu Joanna Kaczor-Bednarska, była reprezentantka Polski, dopowiedziała, że właśnie Brazylii. W końcu w 2024 r. Stysiak wystąpiła na igrzyskach olimpijskich w Paryżu, gdzie kadra pod wodzą Stefano Lavariniego dotarła do ćwierćfinału.
Zobacz również:
Reprezentacja siatkarek Siatkarka z kadry Lavariniego rozstała się z klubem. Teraz ujawnia kulisy
Damian GołąbMagdalena Stysiak przed nowym wyzwaniem. Wcześniej walka w Lidze Mistrzyń
Stysiak podkreśla, że wyjazd do Ameryki Południowej stanowi dla niej spore wyzwanie. Jednocześnie zaznacza, że zdecydowała się na taki krok, by w przyszłości nie żałować straconej szansy.
"Wszyscy już wiedzą, nie ma co ukrywać. Chcę skupić się na tym sezonie i go dokończyć. Jeżeli chodzi o przyszłość - kolejny kontynent do odkrycia, kolejne ciekawe dla mnie zadania, które przed sobą stawiam. Nie tylko pod względem aspektów siatkarskich, ale i życiowe. Zawsze byłam bardzo ciekawa, jak to wszystko wygląda, i myślę, że to czas, aby wszystko zobaczyć. Jeżeli się nie spodoba, zawsze mogę wrócić. A nie chcę, by w mojej karierze siatkarskiej pojawiło się coś takiego, że na jej koniec powiem sobie: mogłam, ale nie pojechałam" - opisuje atakująca.
Stysiak nie będzie pierwszą Polką w klubie z Sao Paulo. W tym samym zespole w sezonie 2022/2023 występowała już Malwina Smarzek, która aktualnie również gra w lidze tureckiej. Z kolei w bieżących rozgrywkach w Brazylii występuje polska rozgrywająca Julia Nowicka, która jest zawodniczką Gerdau Minas. Według medialnych doniesień ma pozostać w tym klubie na kolejny sezon.
Stysiak ma być z kolei jedną z głównych postaci ofensywy w swoim nowym klubie. Pisały o tym brazylijskie media, to samo powtarza sama siatkarka.
Spokój psychiczny jest bardzo ważny. Spokój, że idę do klubu, w którym będę grać. Grać w roli atakującej, to mi też daje spokój. I będę wiedzieć, że na mnie stawiają, co mi też daje spokój. Same plusypodkreśla atakująca.
Na razie przed Stysiak jednak decydujące chwile obecnego sezonu. Dziś jej Eczacibasi w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń podejmie DevelopRes Rzeszów. Początek spotkania o godz. 17.
Zobacz również:
Liga Mistrzów Polscy siatkarze pod ścianą, a teraz takie wyzwanie. Chwile prawdy w Lidze Mistrzów
Damian Gołąb


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nassiatkówkaMagdalena Stysiak