Plotki okazały się prawdą. Telefon od trenera kadry może otworzyć drogę do wielkiego powrotu Maksymowi Drabikowi, zawodnikowi znanemu z trudnego charakteru. Dwa lata temu Drabik zrezygnował z udziału w finale Złotego Kasku, wycofując się po trzech zerowych biegach. Rok później zignorował próbę kontaktu ze strony nowego selekcjonera, Stanisława Chomskiego. Teraz jednak, po ustaleniu nominacji, pojawiła się szansa na jego powrót do reprezentacji, pod warunkiem spełnienia określonych wymagań.
Finał Złotego Kasku, zaplanowany na 6 kwietnia, to nie tylko prestiżowe zawody, ale przede wszystkim kluczowa eliminacja do mistrzostw świata i Europy. Trzech najlepszych zawodników uzyska przepustkę do startów w eliminacjach Grand Prix, a czterech kolejnych zapewni sobie miejsce w cyklu Tauron SEC. Ponadto, Złoty Kask stanowi pierwszy etap selekcji do najważniejszych imprez drużynowych, takich jak finał Drużynowych Mistrzostw Europy czy Drużynowy Puchar Świata na PGE Narodowym.
Selekcjoner Stanisław Chomski ma pełne prawo wyboru wszystkich szesnastu uczestników oraz dwóch rezerwowych. Choć lista startowa nie jest jeszcze oficjalnie znana, można przypuszczać, że wśród wybranych znajdzie się szóstka seniorów, którzy uczestniczyli w lutowym zgrupowaniu kadry: Bartosz Zmarzlik, Patryk Dudek, Dominik Kubera, Kacper Woryna oraz bracia Pawliccy. Pozostałych dziesięciu zawodników wybierze trener, najprawdopodobniej bazując na wynikach i statystykach z sezonu 2025, podobnie jak miało to miejsce przy ustalaniu składu na zgrupowanie w Hiszpanii.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, zaproszenia do startu w Złotym Kasku otrzymają prawdopodobnie: Wiktor Przyjemski, Maksym Drabik, Mateusz Cierniak i Maciej Janowski z PGE Ekstraligi. Do tego grona dołączą najprawdopodobniej pięciu najlepszych polskich żużlowców z Metalkas 2 Ekstraligi w 2025 roku: Janusz Kołodziej, Szymon Woźniak, Paweł Przedpełski, Krzysztof Buczkowski i Grzegorz Zengota. Brakujące miejsce może zająć junior Damian Ratajczak lub zawodnik U24 Bartłomiej Kowalski. Los obu tych zawodników może zależeć od decyzji Drabika, który po początkowym braku kontaktu, oddzwonił do trenera kadry, co otwiera możliwość jego startu.
Procedura zgłaszania zawodników wymaga, aby klub ligowy wystosował oficjalne potwierdzenie. GKM Grudziądz, klub Maksyma Drabika, planuje treningi w nadchodzący weekend, podczas których z pewnością padnie pytanie o jego chęć udziału w Złotym Kasku. Jeśli Drabik wyrazi zainteresowanie i nadejdzie oficjalne zgłoszenie, trener Chomski skontaktuje się z zawodnikiem, aby potwierdzić jego wolę startu. Kadra narodowa chce uniknąć powtórki z 2024 roku, kiedy to Drabik wycofał się z turnieju po słabych występach.
Sytuacja jest niezwykle ciekawa. Z punktu widzenia sportowego, Drabik z pewnością zasłużył na miejsce w Złotym Kasku i reprezentacji. Jednakże, w ostatnich latach zawodnik skupiał się głównie na lidze, pomijając inne zawody, co można interpretować jako brak zainteresowania startami za niższe stawki. W lidze Drabik inkasuje około 10 tysięcy złotych za punkt, podczas gdy w Złotym Kasku stawka wynosi 700 złotych za punkt, plus 350 złotych za amortyzację biegu. Nawet przy komplecie punktów, jego zarobek nie przekroczyłby 12 250 złotych, w porównaniu do potencjalnych 150 tysięcy w lidze. Pozostaje pytanie, czy zdecyduje się podjąć rękawicę i walczyć o powrót do kadry, mimo znacząco niższych finansowych gratyfikacji.
Redakcja poleca.to donosi, że decyzja Maksyma Drabika wkrótce powinna być znana.