Wisła Płock, która jeszcze niedawno była rewelacją Ekstraklasy, przeżywa poważny kryzys formy. Drużyna poniosła piątą porażkę z rzędu, tym razem ulegając Arce Gdynia 0:3. Spotkanie na własnym stadionie brutalnie skomentował Zbigniew Boniek, były prezes PZPN.
Beniaminek ligi, który jesienią imponował solidnością i regularnością, prowadząc w tabeli po pierwszej części sezonu, wiosną prezentuje zupełnie inną twarz. Po efektownym zwycięstwie nad Rakowem na inaugurację rundy, Wisła Płock zanotowała serię pięciu kolejnych porażek: z Piastem, Widzewem, Legią, Zagłębiem i wreszcie z Arką Gdynia. W tych pięciu meczach drużyna strzeliła zaledwie jednego gola, co budzi poważne zaniepokojenie.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Zbigniew Boniek nie krył rozczarowania postawą płocczan. „Nazwanie tego padliną to jest naprawdę słabe określenie. No grali tak słabo... To była drużyna zorganizowana, która w obronie była bardzo trudna do trafienia. Natomiast dzisiaj, jakby Arka była bardziej skoncentrowana, to mogła to wygrać różnicą co najmniej 2-3 bramek więcej. Wyglądało to bardzo, bardzo słabo” – powiedział Boniek w programie „Prawda Futbolu”.
Były szef polskiej piłki nożnej podkreślił, że choć nie umniejsza sukcesu Arce Gdynia, to Wisła Płock zawiodła na całej linii. „Tak słabo grającej Wisły Płock to ja dawno nie widziałem” – dodał, sugerując, że obecna forma drużyny może sprawić, że zamiast walczyć o wysokie cele, będzie musiała skupić się na utrzymaniu w lidze.
Po 24 kolejkach Wisła Płock zajmuje ósme miejsce w tabeli z 33 punktami. Zespół ma jednak tylko pięć punktów przewagi nad strefą spadkową, co przy obecnej dyspozycji stanowi realne zagrożenie. Kolejnym rywalem Wisły będzie Cracovia.