Niesamowite emocje towarzyszyły czwartkowemu rewanżowemu spotkaniu Jagiellonii Białystok z Fiorentiną we Florencji w ramach fazy play-off Ligi Konferencji. Mimo że włoska drużyna przed pierwszym meczem była uważana za niemal pewną awansu po zwycięstwie 3:0, to polski zespół postawił niezwykle twarde warunki, doprowadzając do dramatycznej końcówki.
W rewanżu Jagiellonia, napędzana fantastyczną postawą 19-letniego Bartosza Mazurka, który skompletował hat-trick, odrobiła straty. Ostatecznie po dogrywce, w której Fiorentina zdobyła dwie kluczowe bramki, pojedynek zakończył się zwycięstwem Jagiellonii 4:2. Jednak w dwumeczu to włoska drużyna okazała się lepsza, wygrywając 5:4, co jednak nie umknęło uwadze włoskich mediów, które podkreślały niezwykłe emocje i niemal sensacyjne odpadnięcie.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, włoska prasa zareagowała z dużym zaskoczeniem i niepokojem na postawę Fiorentiny. Dziennik "Tuttosport" zatytułował swój artykuł "Jagiellonia zdecydowanie wygrywa z Fiorentiną: Fagioli i Kean ratują Vanoliego w dogrywce", sugerując, że awans Fiorentiny uchronił trenera przed zwolnieniem. Z kolei "La Gazzetta dello Sport" pisała o "strachu i awansie", podkreślając, że zespół "poddał się i cierpiał przez prawie cały mecz", ale dzięki jakości indywidualnej znalazł siły na odwrócenie losów rywalizacji. "Corriere dello Sport" podsumowało wydarzenia jako "masochistyczną Fiorentinę", która "ryzykowała szokujące odpadnięcie, ale udało jej się zapewnić sobie miejsce w 1/8 finału Ligi Konferencji, mimo zbytecznych emocji".
Dla Jagiellonii Białystok był to ostatni akcent w europejskich pucharach w tym sezonie. Drużyna z Podlasia, liderująca obecnie w PKO BP Ekstraklasie, może jednak z optymizmem patrzeć na dalszą część krajowych rozgrywek, gdzie walczy o mistrzostwo Polski.