Wybory prezydenckie w FC Barcelonie zbliżają się wielkimi krokami, a atmosfera wokół klubu gęstnieje. Choć Joan Laporta uchodzi za faworyta do reelekcji, niespodziewana skarga wpłynęła do Katalońskiej Federacji. Jeden z niedoszłych rywali Laporty, Marc Ciria, złożył oficjalny wniosek o oszustwo wyborcze, twierdząc, że 300 zebranych przez niego podpisów zostało niesłusznie odrzuconych. Informacje te, ujawnione przez dziennikarzy stacji Cadena SER, mogą wywołać burzę, choć ich wpływ na ostateczny wynik wyborów, zaplanowanych na 15 marca, wydaje się minimalny. Szatnia klubu jednogłośnie opowiedziała się za kandydaturą obecnego prezesa.
Przed zbliżającymi się wyborami, Joan Laporta musiał tymczasowo ustąpić ze stanowiska prezesa, zgodnie ze statutem klubu, który nakazuje rezygnację członków zarządu kandydujących w wyborach. W trakcie pożegnania z Robertem Lewandowskim i resztą drużyny padły słowa pełne emocji. Tymczasem na boisku Real Madryt zmniejszył stratę do Barcelony w tabeli La Liga do zaledwie jednego punktu, co dodaje dramaturgii ligowej rywalizacji.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, mimo potencjalnych kontrowersji związanych ze skargą, kibice i tak skupią swoją uwagę na sobotnim meczu wyjazdowym FC Barcelony z Athletikiem Bilbao. Bezpośrednią relację z tego spotkania będzie można śledzić na łamach Interia Sport.