
Spore poruszenie w naszym kraju wywołały wczorajsze powołania Macieja Maciusiaka na nadchodzący weekend w Planicy. Na liście zabrakło rzecz jasna obolałego Kacpra Tomasiaka. Do Słowenii nie poleci także jednak Maciej Kot. Doszło do tego, że sam zawodnik musiał wydać oświadczenie w tej sprawie, w którym szczegółowo opisał dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Pomimo przedwczesnego zakończenia sezonu, 34-latek i tak może się cieszyć. Obecnie trwająca kampania okazała się dla niego przełomowa. Na coś takiego doświadczony sportowiec czekał naprawdę długo.

Maciej Kot podczas kończącej się powoli zimy absolutnie nie mógł mieć sobie nic do zarzucenia. Poza Kacprem Tomasiakiem, to on imponował najrówniejszą formą. Najlepszym dowodem są wyniki odnoszone przez 34-latka w kwalifikacjach. Za każdym razem skoczek z Limanowej uzyskiwał przepustkę do głównego konkursu, co w mediach społecznościowych zauważył zajmujący się statystykami Marcin A. Szemaj. Podobnego wyczynu nie dokonał żaden z pozostałych "Biało-Czerwonych", nawet Kacper Tomasiak.
Znalazło to odzwierciedlenie w punktach. Maciej Kot nie znajduje się w ścisłej czołówce klasyfikacji generalnej, ale podczas kampanii 2025/26 zaliczył przełomowy moment. Wspomniany wyżej użytkownik także przyjrzał się poprzednim sezonom w wykonaniu 34-latka. U sportowca z Limanowej wyraźnie coś ruszyło do przodu. "Zdobył tej zimy niemal tyle punktów PŚ (87) co przez sześć (!) poprzednich edycji razem wziętych (95)" - napisał ekspert od skoków narciarskich na platformie X.
RozwińUdany sezon Macieja Kota. Przemówiły liczby, najrówniejszy z Polaków
Wszystko przeliczyliśmy. Dorobek z kończącej się powoli zimy co prawda nie przebije sześciu ostatnich kampanii razem wziętych, lecz za to jest zdecydowanie lepszy niż pięć poprzednich sezonów, w których Maciej Kot uciułał łącznie 55 punktów. Podopieczny Macieja Maciusiaka może więc się cieszyć, pomimo opuszczenia zmagań w Planicy. Brak zawodnika z Limanowej nie spotkał się zresztą z aprobatą kibiców. Ci krytykują szkoleniowca kadry w przestrzeni wirtualnej. Chyba z tego właśnie powodu na instagramowym koncie skoczka pojawiło się oświadczenie.
"To przemyślana decyzja, którą podjęliśmy razem z trenerem. Jestem świadomy błędów, które w tej chwili popełniam i które nie pozwalają mi być konkurencyjnym na skoczni mamuciej. Celem na końcówką sezonu było wskoczenie do top 30 klasyfikacji generalnej i udział w niedzielnym konkursie w Planicy. Niestety tego celu nie zrealizowałem. Czas na analizę sezonu i przygotowanie dobrego planu na przyszłość, aby wrócić silniejszym" - napisał.
Maciej Kot ogłosił ws. zakończenia kariery. Nie pozostawił złudzeń
Fani z kraju nad Wisłą zobaczą jeszcze 34-latka w akcji i to w stolicy Małopolski. Zakopane 1 kwietnia ugości drugą edycję "Red Bull Skoki w Punkt".
Punkty zdobywane przez Macieja Kota w pięciu ostatnich sezonach Pucharu Świata:
2020/21 - 17 punktów
2021/22 - 0 punktów
2022/23 - 4 punkty
2023/24 - 21 punktów
2024/25 - 13 punktów
Suma: 55 punktów
Sezon 2025/26 - 87 punktów
Zobacz również:
Skoki Narciarskie Sceny z Kacprem Tomasiakiem pod szkołą w Szczyrku. Aż trudno było go poznać
Katarzyna Pociecha- Życiowy sezon polskiego skoczka i nagroda na koniec. Spełnia się jedno z jego marzeń
- Dramat na skoczni. Upadł przed Tomasiakiem, teraz ujawnia. Koszmarna diagnoza
- Polski skoczek ominięty przez Maciusiaka, teraz ujawnia. Jest komunikat



Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasPuchar ŚwiataMaciej Kot