Mateusz "Tromba" Trąbka, influencer znany z grupy "EKIPA" i kariery we freak fightach, znalazł się w kłopotliwej sytuacji podczas powrotu z wakacji na Seszelach. Podróż do Polski, którą odbywał z partnerką Martyną "Brylantynką" Janusz, przerwała nieoczekiwana przeszkoda na lotnisku w Etiopii.
Para, podobnie jak grupa innych Polaków, miała zostać niewpuszczona na pokład samolotu z powodu nadrezerwacji miejsc. "Tromba" relacjonował, że linia lotnicza Ethiopian Airlines sprzedała znacznie więcej biletów, niż posiadała miejsc, a następnie miała proponować pasażerom niewielkie odszkodowanie i przeniesienie na inne, przypadkowe loty.
Influencer wyraził swoje oburzenie, sugerując, że linie lotnicze wykorzystują obecną sytuację geopolityczną i wzrost cen biletów. "Zarabiają na wojnie" – grzmiał zirytowany mężczyzna, podkreślając, że za powrót do kraju zapłacił aż 14 tysięcy złotych. Jego partnerka dodała, że cała sytuacja była chaotyczna, a obsługa nie zapewniła żadnej organizacji.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, "Tromba" i "Brylantynka" obecnie oczekują na rozwiązanie sytuacji od Ethiopian Airlines. Nagrania publikowane przez partnerkę influencera sugerują, że para przebywa w hotelu, czekając na dalsze kroki przewoźnika.
Sytuacja ta pokazuje, jak nieprzewidziane zdarzenia na świecie, takie jak konflikty zbrojne, mogą wpływać na codzienne życie i podróże obywateli. Choć bezpośrednio sytuacja nie dotyczy mieszkańców naszego miasta, pokazuje ona globalne problemy i trudności, z jakimi mogą mierzyć się osoby podróżujące, a także to, jak mogą wzrastać koszty podróży w okresach niepewności.