Poleca.to
Sport

Żużlowiec Motoru Lublin na ekstremalnym teście. Prędkość 280 km/h i „czysta euforia”

Mateusz Cierniak z Orlen Oil Motoru Lublin spróbował swoich sił na sportowym motocyklu na torze w Almerii, osiągając prędkość 280 km/h. Doświadczenie dostarczyło mu potężnej dawki adrenaliny i pozytywnej energii przed nowym sezonem.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Żużlowiec Motoru Lublin na ekstremalnym teście. Prędkość 280 km/h i „czysta euforia”

Zgrupowanie w Hiszpanii to dla zawodników Orlen Oil Motoru Lublin nie tylko intensywne treningi kondycyjne, ale także okazja do zdobywania nowych, ekscytujących doświadczeń. Młody Mateusz Cierniak po raz pierwszy w życiu zasiadł za sterami sportowego motocykla na torze w Almerii, co zaowocowało prędkościami sięgającymi 280 km/h i walką z potężnymi przeciążeniami. Jak sam przyznaje, przeżył „czystą euforię”.

Drużyna z Lublina przebywa obecnie na Półwyspie Iberyjskim, gdzie szlifuje formę przed nadchodzącym sezonem ligowym. Treningi na żużlowym owalu urozmaicono wizytą na torze asfaltowym. Dla Mateusza Cierniaka, który na co dzień ściga się z prędkością około 100 km/h, przesiadka na wyścigową Hondę CBR była podróżą do zupełnie innego świata sportów motorowych.

„Włosy stają na rękach”. Walka z prawami fizyki Cierniaka

Prędkościomierz na prostej wskazywał zawrotne 278 km/h. Jednak jak podkreśla sam zawodnik, sama jazda na wprost nie stanowi największego wyzwania. Prawdziwe emocje i trudności pojawiają się podczas hamowania przed zakrętem.

„Włosy stają na rękach dopiero, gdy trzeba ją jakoś spożytkować. Kiedy jedziesz 280 km/h i zbliżasz się do zakrętu, zabawa zaczyna się na dobre. Hamujesz tak, jakbyś chciał wygiąć kierownicę w drugą stronę, odchylasz się, łapiesz ogromne przeciążenia…” – relacjonuje pełen emocji Cierniak w rozmowie z redbull.com.

Kluczowe okazało się zrozumienie maszyny i płynność ruchów. Zawodnik szybko odkrył, że nerwowe zaciskanie dłoni na hamulcach przynosi odwrotny skutek. Najlepsze rezultaty osiąga się poprzez rozluźnienie ciała. „Te motocykle naprawdę budzą respekt. Na torze żużlowym zbliżamy się do 100 km/h, a tutaj przy takiej prędkości wydaje ci się, że stoisz w miejscu” – dodaje.

Zmarzlik miał rację. Kawa zamiast szczotki

Gorącym orędownikiem spróbowania sił na asfalcie był klubowy kolega, Bartosz Zmarzlik, który od lat trenuje w ten sposób. Opowiadał młodszym zawodnikom o zupełnie innym stylu jazdy i specyfice funkcjonowania w parku maszyn. Cierniak przeżył z tego powodu niemały szok kulturowy.

„Wcześniej sporo rozmawiałem z Bartkiem Zmarzlikiem. On jeździ od kilku lat i bardzo przekonywał, że warto tego spróbować. W żużlu, niezależnie od tego, czy jesteś na zawodach, czy na treningu (...) zawsze jesteś ubrudzony. Zawsze! Między wyjazdami bierzesz szczotkę i czyścisz kombinezon i motocykl” – śmieje się Cierniak. „A tutaj? Zjeżdżasz, zdejmujesz kask, opuszczasz górną część kombinezonu, pijesz kawkę, gadasz z kumplami… No chill na maks!” – tłumaczy.

Adrenalina przed hitem Ekstraligi

Wyścigowe testy w Almerii naładowały zawodnika potężną dawką pozytywnej energii. „Mój entuzjazm błyskawicznie sięgnął zenitu! To było nieprawdopodobne, ekscytujące i mega budujące” – podsumowuje 23-latek.

Ta „czysta euforia” i naładowane akumulatory będą niezwykle potrzebne. Orlen Oil Motor Lublin przystępuje do sezonu 2026 z misją odzyskania mistrzowskiego tronu. Wielki test nadejdzie już w pierwszej kolejce PGE Ekstraligi, kiedy to Cierniak i spółka podejmą na domowym torze nowego mistrza Polski – drużynę PRES Grupy Deweloperskiej Toruń. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, jeśli lublinianie wjadą w ten mecz z prędkością porównywalną do tej z Almerii, rywale będą mieli ogromne kłopoty.

Źródło informacji: Info

Udostępnij:

Powiązane wiadomości