Lewis Hamilton, jeden z najbardziej utytułowanych kierowców w historii Formuły 1, odniósł się do spekulacji dotyczących zakończenia jego kariery. Siedmiokrotny mistrz świata, który w ostatnim sezonie nie stanął ani razu na podium, postawił jasny warunek, który musi zostać spełniony, aby kontynuował swoją przygodę z królową motorsportu.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Hamilton, mimo trudnego ostatniego sezonu w barwach Ferrari, nie zamierza odchodzić na sportową emeryturę, dopóki nie zrealizuje swojego marzenia o wyścigu Formuły 1 na kontynencie afrykańskim. Brytyjczyk podkreślił swoje silne związki z Afryką, wskazując na swoje korzenie w krajach takich jak Togo, Benin, Senegal i Nigeria.
„Nie chcę opuszczać F1, nie mając Grand Prix w Afryce, nie mając szansy się tam ścigać” – powiedział Hamilton podczas dnia medialnego przed Grand Prix Australii. „Naciskam na nich i pytam: 'kiedy to będzie?'. Ustalają pewne daty, a ja myślę: 'cholera, kończy mi się czas'. Dlatego zostanę tu jeszcze jakiś czas, dopóki to się nie wydarzy, bo to byłoby niesamowite, zwłaszcza że jestem w połowie Afrykaninem” – dodał.
Ostatnie Grand Prix Formuły 1 odbyło się w Afryce w 1993 roku, kiedy to rozegrano GP RPA. Od tamtej pory wyścig ten zniknął z kalendarza, między innymi z powodów finansowych.
Hamilton, który w swojej karierze zdobył siedem tytułów mistrza świata, tyle samo co Michael Schumacher, w ubiegłym roku dołączył do zespołu Scuderia Ferrari, realizując swoje dziecięce marzenie. Mimo to, ostatni sezon okazał się dla niego najsłabszym w karierze, kończąc go na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej, tuż za kolegą z zespołu, Charlesem Leclerkiem.