Minister sportu Jakub Rutnicki zapowiedział zdecydowaną reakcję na kontrowersyjny pomysł prezesa Polskiego Związku Sportów Saneczkarskich, Zdzisława Ingielewicza. Dotyczy on proponowanego rozwiązania kadry seniorów w saneczkarstwie, co miałoby przynieść oszczędności rzędu 2,3 miliona złotych rocznie, a środki te miałyby zostać przekierowane na młodsze kategorie wiekowe. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, minister Rutnicki określił sytuację jako "bardzo bulwersującą" i zapowiedział wezwanie prezesa Ingielewicza do ministerstwa w celu złożenia szczegółowych wyjaśnień.
Kontrowersje wzbudził tajny list, który trafił do zarządu związku, a w którym znalazła się propozycja wdrożenia tzw. "opcji zero". Sugeruje się, że pomysł ten może być formą odwetu za krytyczne wypowiedzi polskich olimpijczyków, Nikoli Domowicz i Dominiki Piwkowskiej, pod adresem kierownictwa związku, które pojawiły się podczas igrzysk olimpijskich w Cortinie d'Ampezzo. Polskie saneczkarki, zajmując szóste miejsce, osiągnęły swój cel, jednak atmosfera wokół dyscypliny pozostawała napięta.
Minister Rutnicki podkreślił, że rozwiązanie kadry seniorów jest dla resortu "bardzo niepokojącą informacją". W reakcji na artykuł prasowy, który nagłośnił sprawę, dyrektor departamentu sportu wyczynowego w ministerstwie, Janusz Samel, wystosował pismo z prośbą o natychmiastowe wyjaśnienia do Polskiego Związku Sportów Saneczkarskich. Jak zapowiedział minister, wkrótce odbędzie się spotkanie z prezesem Ingielewiczem, podczas którego planowane jest również omówienie sytuacji z członkami kadry.
Szef resortu sportu stanowczo zaznaczył, że ani prezes związku, ani sam zarząd nie mają prawa przenosić środków finansowych z kadry seniorów na rzecz juniorów, a tym bardziej odbierać zawodnikom przyznanych stypendiów. Dotyczy to również kwoty 9,3 tysiąca złotych, która ma być wypłacana przez półtora roku Nikoli Domowicz i Dominice Piwkowskiej za ich olimpijskie osiągnięcie. Minister Rutnicki zapewnił, że na podstawie uzyskanych wyjaśnień zostaną podjęte "odpowiednie decyzje", podkreślając, że jest to "bardzo bulwersująca sytuacja", która wymaga szybkiego i stanowczego wyjaśnienia.
Sytuacja ta jest istotna dla mieszkańców naszego regionu, ponieważ pokazuje, jak ważne jest transparentne zarządzanie w związkach sportowych i jak bezpośredni wpływ mogą mieć decyzje działaczy na kariery i wsparcie finansowe sportowców. Działania ministra Rutnickiego świadczą o zaangażowaniu w ochronę interesów zawodników i zapewnienie uczciwych zasad funkcjonowania polskiego sportu.