Pilny komunikat dla fanów sportów motorowych. Spełnił się czarny scenariusz, który wpłynął na plany Roberta Kubicy. Inauguracyjny wyścig długodystansowych mistrzostw świata, 1812 km Katar, który miał rozpocząć zmagania o mistrzostwo świata w tym miesiącu, został odwołany. Decyzja ta jest bezpośrednim skutkiem zaostrzenia konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie.
Robert Kubica, jeden z najbardziej utytułowanych polskich kierowców, miał rozpocząć nowy sezon w barwach zespołu AF Corse, walcząc o najwyższe cele w prestiżowej serii FIA World Endurance Championship. Po zeszłorocznej, zaciętej walce o tytuł mistrzowski, polski kierowca zapowiadał powrót silniejszy i determinację w dążeniu do upragnionego lauru. Jednakże, napięcia geopolityczne w rejonie Bliskiego Wschodu pokrzyżowały te ambitne plany.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie, naznaczona atakami dronów i pocisków, wpłynęła na decyzje organizatorów wyścigów. Władze Formuły 1 również monitorują rozwój wydarzeń przed kwietniowym wyścigiem w Bahrajnie, jednak to inauguracja sezonu WEC na torze Lusail stanęła pod dużym znakiem zapytania.
Wyścig 1812 km Katar, zaplanowany na dni 26-28 marca, wraz z towarzyszącymi mu oficjalnymi testami, został przełożony na inny, późniejszy termin. Jak podkreślono w oficjalnym komunikacie, decyzja o odwołaniu zawodów podyktowana była względami bezpieczeństwa zawodników, personelu oraz kibiców, a bezpośrednią przyczyną była dynamicznie zmieniająca się sytuacja geopolityczna w regionie.
Oznacza to, że Robert Kubica i jego zespół rozpoczną tegoroczne zmagania o mistrzostwo świata później niż pierwotnie zakładano. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, ta decyzja pokazuje, jak realia światowej polityki potrafią wpłynąć na świat sportu i plany nawet najbardziej utytułowanych zawodników.