Conor McGregor, niegdyś jedna z największych gwiazd federacji UFC, od blisko pięciu lat nie pojawił się w oktagonie. Jego aktywność ogranicza się głównie do mediów społecznościowych. Ostatnie doniesienia sugerują jednak możliwość jego powrotu podczas gali UFC zaplanowanej w okolicach Białego Domu. Głos w tej sprawie zabrał potencjalny przeciwnik Irlandczyka, Carlos Prates, który nie gryzie się w słowa.
McGregor zdobył uznanie fanów dzięki swojemu charyzmatycznemu stylowi, znanemu jako "trash talking", oraz imponującym umiejętnościom sportowym. Jest on również pierwszym zawodnikiem w historii UFC, który zdołał jednocześnie dzierżyć pasy mistrzowskie w dwóch różnych kategoriach wagowych – lekkiej i piórkowej. Mimo licznych spekulacji, jego ostatnia walka odbyła się niemal pięć lat temu. Próba powrotu w 2024 roku zakończyła się niepowodzeniem z powodu kontuzji palca u stopy.
Najnowsze plotki wiążą powrót McGregora z galą UFC, która ma zbiec się z obchodami 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych i datą urodzin Donalda Trumpa. Carlos Prates, obecnie sklasyfikowany na piątym miejscu w rankingu wagi półśredniej UFC, wyraził swoje zainteresowanie potencjalnym starciem z Irlandczykiem. Jak sam przyznał w rozmowie z magazynem "MMA Hoje", byłby to dla niego wielki zaszczyt.
„Wielu z was pytało, czy będę walczył z Conorem McGregorem. Nie mam jednak żadnych informacji z UFC. Bardzo się cieszę, że moje nazwisko jest tutaj wymieniane. Byłoby oczywiście wielkim zaszczytem zmierzyć się z nim. Zależy mi bardzo, aby moja kolejna walka prowadziła mnie do pojedynku o tytuł. A zatem albo Jack Della Maddalena, albo McGregor” – powiedział Prates.
Słowa Pratesa nabrały jednak ostrzejszego tonu w mediach społecznościowych. Brazylijczyk zasugerował, że powrót McGregora po tak długiej przerwie byłby błędem, a on sam stanowiłby dla niego zbyt duże wyzwanie. "Przeszedł na emeryturę. Po pięciu latach nie wracałby na walkę z najbardziej ekscytującym zawodnikiem w wadze półśredniej. [...] Nic do niego nie mam, ale on wie, ja wiem, wszyscy wiedzą, że mocno bym go zranił. Znokautowałbym go. Nie sądzę więc, aby to była odpowiednia walka na powrót dla takiej supergwiazdy jak on" – prowokował Prates, jasno sugerując, że mógłby zakończyć karierę Irlandczyka.
Na chwilę obecną nie ma oficjalnego potwierdzenia ze strony UFC co do potencjalnego powrotu Conora McGregora. Spekulacje pozostają jednak żywe, a ewentualny powrót tej ikony sportów walki z pewnością wzbudziłby ogromne zainteresowanie fanów na całym świecie.
Lokalny kontekst: Chociaż Conor McGregor nie ma bezpośredniego związku z Polską, jego potencjalny powrót na ring budzi emocje wśród polskich fanów sportów walki. Wielu z nich śledzi kariery międzynarodowych gwiazd UFC, a potencjalna walka na tak prestiżowej gali mogłaby być szeroko komentowana w lokalnych społecznościach miłośników MMA. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, zainteresowanie takimi wydarzeniami jest spore, a informacje o powrotach legend budzą zawsze duże poruszenie.