Niedzielny hit ligi NBA pomiędzy New York Knicks a San Antonio Spurs miał szczególne znaczenie dla Jeremy'ego Sochana. Polski koszykarz, który niedawno przeniósł się do drużyny z Nowego Jorku, po raz pierwszy zmierzył się ze swoim byłym zespołem. Choć jego nowa drużyna odniosła przekonujące zwycięstwo 114:89, sam Sochan spędził na parkiecie zaledwie ostatnie minuty spotkania, zdobywając jeden punkt z rzutu wolnego.
Jeremy Sochan, mimo problemów ze znalezieniem swojego miejsca w Teksasie, gdzie jego występy były epizodyczne, otrzymał szansę w nowym zespole. W pięciu dotychczasowych meczach dla Knicks, 22-latek spędzał na parkiecie średnio nieco ponad 7 minut, notując 1,2 punktu na mecz. Jego wkład w defensywie jest jednak doceniany przez trenera.
Mecz rozegrany w Madison Square Garden początkowo przebiegał pod dyktando gości z San Antonio, którzy w pewnym momencie prowadzili dwunastoma punktami. Jednak podopieczni trenera Knicks odrobili straty, kończąc pierwszą kwartę skromnym prowadzeniem 22:21. W drugiej odsłonie gospodarze znacząco podkręcili tempo, dominując w obronie i skutecznie atakując, co pozwoliło im odskoczyć na dziesięć punktów do przerwy (51:41). Choć Victor Wembanyama starał się odwrócić losy spotkania, zdobywając 25 punktów i 13 zbiórek, to jego wysiłki okazały się niewystarczające.
Kluczowymi zawodnikami dla Knicks byli Mikal Bridges (25 pkt) i Jalen Brunson (24 pkt), wspierani przez solidną grę pod koszami Karla-Anthony'ego Townsa (14 zbiórek) i Josha Harta (10 zbiórek). Sochan pojawił się na parkiecie na niespełna trzy minuty przed końcem spotkania, gdzie zdążył zebrać piłkę i trafić jeden z dwóch rzutów wolnych. Ostatecznie New York Knicks pewnie zwyciężyli 114:89.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, dla mieszkańców naszego regionu wyniki meczów NBA, w których biorą udział polscy zawodnicy, są zawsze interesującym tematem. Cieszymy się z sukcesów naszych rodaków, nawet jeśli ich udział w danym spotkaniu jest ograniczony. Występy Jeremy'ego Sochana, mimo niewielkiej liczby minut, pokazują jego potencjał i zaangażowanie w nowej drużynie, co może w przyszłości przełożyć się na jego rozwój i coraz ważniejszą rolę w zespole.
Kolejne spotkanie New York Knicks zaplanowano na środę, 4 marca, o godzinie 1:30 czasu polskiego, a ich przeciwnikiem będzie Toronto Raptors.
Wynik meczu:
New York Knicks - San Antonio Spurs 114:89 (22:21, 29:20, 29:28, 34:20)