Zbliżające się marcowe baraże do mistrzostw świata to kluczowy moment dla reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni zmierzą się z Albanią, a trener Jan Urban gorączkowo przygotowuje zespół do tego wyzwania. Niestety, zza oceanu nadeszły wieści, które mogą zmartwić sztab szkoleniowy – Polska może stracić kolejny obiecujący talent piłkarski.
Pomimo pozytywnych zmian w grze Polaków pod wodzą Jana Urbana, wciąż odczuwalne są pewne braki, zwłaszcza na pozycji środkowego napastnika. Szukając wzmocnień, polscy działacze i kibice od dawna zwracają uwagę na młodych zawodników z polskimi korzeniami grających za granicą. Jednym z takich graczy, który wzbudził duże nadzieje, był Santiago Hezze, jednak ostatecznie nie dołączył do kadry.
Teraz na radarze pojawia się kolejne głośne nazwisko: Julian Zakrzewski Hall, młody talent występujący w amerykańskim klubie New York Red Bulls. 17-latek, posiadający podwójne obywatelstwo – amerykańskie i polskie – dzięki pochodzeniu matki, imponuje formą w lidze MLS. Jego talent został dostrzeżony również przez Piotra Salę, polskiego skauta programu „Gramy dla Polski”, który był pod wrażeniem gry młodego napastnika, opisując go jako „szybkiego, silnego i zdecydowanego”.
Jednakże, jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, nadzieje na grę Zakrzewskiego Halla w biało-czerwonych barwach mogą okazać się płonne. Amerykański dziennikarz sportowy, Sean Hartnett, w rozmowie z „WP Sportowe Fakty” studzi entuzjazm. Podkreśla, że Hall reprezentował już Stany Zjednoczone na różnych poziomach młodzieżowych, a jego dalsza kariera wydaje się zmierzać w kierunku gry dla seniorskiej kadry USA. „Prędzej niż później otrzyma powołanie do seniorskiej reprezentacji USA” – stwierdził Hartnett.
Decyzja młodego zawodnika, jeśli faktycznie zapadnie, będzie sporym ciosem dla Jana Urbana i całej reprezentacji Polski. Luka na pozycji środkowego napastnika jest odczuwalna, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się wieku Roberta Lewandowskiego i problemów z kontuzjami Arkadiusza Milika, a także zmiennej formy innych napastników. Redakcja poleca.to donosi, że dla polskiej piłki byłoby to kolejne utracone „wielkie nadzieje”.