Holenderska armia planuje rewolucyjną zmianę w swoich strukturach. Zgodnie z zapowiedzią generała Onno Eichelsheima, dowódcy holenderskich sił zbrojnych, każda jednostka bojowa zostanie wyposażona w drony oraz systemy ich zwalczania. Jest to pierwsza tak kompleksowa inicjatywa tego typu w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, rekrutacja do nowych, wyspecjalizowanych jednostek dronowych rozpocznie się już w kwietniu. Docelowo ma ona objąć od 1000 do 1200 żołnierzy.
Generał Eichelsheim podkreślił, że dotychczasowe doktryny wojskowe wymagają pilnej rewizji w obliczu rosnącej roli dronów na współczesnym polu walki. "To zupełnie inna interakcja. Musimy stale modernizować i dostosowywać system" – zaznaczył w wywiadzie dla WNL. Holenderskie wojsko chce wyciągnąć wnioski z doświadczeń wojen na Ukrainie i Bliskim Wschodzie, aby zapewnić swoim siłom nowoczesne wyposażenie i odpowiednie wyszkolenie.
Według zapowiedzi, w pierwszej fazie przeszkolonych zostanie około 600 żołnierzy, którzy wkrótce zasilą jednostki dronowe. Holandia, licząca około 40 tysięcy aktywnych żołnierzy, w ostatnim czasie zwiększyła swoje wydatki na obronność, zatwierdzając przeznaczenie 3,5% PKB na armię.
Dla mieszkańców Polski, ta informacja ma znaczenie strategiczne. Wzmocnienie potencjału obronnego jednego z kluczowych krajów NATO, jakim jest Holandia, przekłada się na bezpieczeństwo całego Sojuszu, w tym naszego regionu. Rozwój technologii dronowych i systemów obrony przeciwlotniczej w armiach państw alianckich jest kluczowy w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej.