Według doniesień portalu Maritime-Executive, Izrael przeprowadził tajną operację na Morzu Kaspijskim, atakując irańską flotę. Działania te miały miejsce w ubiegłym tygodniu i stanowiły odpowiedź na rosnącą agresję Iranu wobec Azerbejdżanu. Operacja ta wpisuje się w tajną umowę o współpracy obronnej zawartą rok temu między Izraelem a Azerbejdżanem, która nabiera szczególnego znaczenia w kontekście obecnych napięć na Bliskim Wschodzie.
Konflikt Iranu z Azerbejdżanem zaostrzył się po ataku dronów na azerbejdżańskie lotnisko w Nachiczewanie, w wyniku którego uszkodzony został terminal, a dwie osoby odniosły obrażenia. W odpowiedzi na ten incydent, Azerbejdżan zamknął granicę lądową z Iranem. Prezydent Ilham Alijew zażądał od Teheranu wyjaśnień i przeprosin, nazywając siły irańskie „tchórzliwymi i obrzydliwymi”. Wypowiedź ta, podkreślająca znaczenie Azerbejdżanu dla etnicznych Azerów zamieszkujących Iran, została odebrana jako bezpośrednie wyzwanie dla Teheranu, który od dawna uważa ten region za swoją strefę wpływów.
Napięcia między krajami nie są nowością. Trzy lata temu doszło do ataku na ambasadę Azerbejdżanu w Teheranie, a także udaremniono próbę utworzenia w Azerbejdżanie proirańskiej organizacji mającej na celu obalenie świeckiego rządu. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, atak Izraela na bazę morską w Bandar Anzali i zatopienie większości irańskiej floty na Morzu Kaspijskim miało na celu osłabienie możliwości Iranu w zakresie dalszego zagrażania Azerbejdżanowi. W efekcie tych działań, marynarka wojenna Azerbejdżanu zyskała dominującą pozycję na południu Morza Kaspijskiego.
Co więcej, Izrael zniszczył również irańsko-rosyjski morski szlak transportowy, którym Moskwa dostarczała broń do Teheranu, a który przebiegał przez wody terytorialne Azerbejdżanu. W obliczu apeli ze strony Stanów Zjednoczonych do państw regionu o przyłączenie się do koalicji przeciwko Iranowi, działania Izraela mogą być postrzegane jako zachęta dla Baku do pozytywnej odpowiedzi. Potencjalna konfrontacja Azerbejdżanu z Iranem mogłaby również wciągnąć do konfliktu Turcję, która posiada z Azerbejdżanem układ wojskowy gwarantujący wzajemne wsparcie w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej.
Redakcja poleca.to donosi, że ta skomplikowana sytuacja geopolityczna pokazuje, jak ważne jest monitorowanie rozwoju wydarzeń na Bliskim Wschodzie i w regionie Morza Kaspijskiego, zwłaszcza w kontekście potencjalnego rozszerzenia konfliktu i zaangażowania kolejnych państw. Zawiłe relacje między Iranem, Azerbejdżanem, Izraelem, Rosją i Turcją wskazują na dynamicznie zmieniającą się mapę sojuszy i potencjalnych punktów zapalnych.