Władze Iranu przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję zatrzymań, aresztując 466 osób oskarżonych o działania zagrażające bezpieczeństwu narodowemu. Jak podaje agencja Reuters, powodem zatrzymań była aktywność aresztowanych w internecie. W ciągu ostatniego miesiąca w Iranie zatrzymano już ponad tysiąc osób w związku z tzw. współpracą z wrogiem. Wśród zatrzymanych znaleźli się również obywatele oskarżani o poglądy monarchistyczne.
Według informacji przekazanych przez irańskie media państwowe, zatrzymane osoby miały udostępniać w internecie treści uznane za zagrażające bezpieczeństwu narodowemu Iranu. Reuters określił te działania jako jedną z największych czystek od początku konfliktu z Izraelem i USA.
Od wybuchu wojny reżim w Teheranie zintensyfikował nadzór nad społeczeństwem. W ciągu ostatniego miesiąca zatrzymano ponad tysiąc osób za komentarze i udostępnianie treści krytycznych wobec rządów ajatollahów.
Jak poinformowała policja, aresztowania są wynikiem śledztwa wywiadu i jednostek nadzoru technicznego. Służby twierdzą, że zatrzymani są powiązani z państwami wrogimi Iranowi i mieli na celu destabilizację sytuacji wewnętrznej kraju.
Wcześniej, bo 18 marca, irański rząd potwierdził przeprowadzenie operacji wymierzonej przeciwko rzekomym monarchistom. Według Al-Dżaziry, w akcji przeciwko „USA i syjonistom” aresztowano 111 osób w 26 prowincjach. Oskarżono ich o udział w siatce monarchistycznej dążącej do obalenia reżimu ajatollahów i przekazania władzy synowi obalonego szacha, Rezie Pahlawiemu, który przebywa w USA.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, informacje o tak masowych aresztowaniach w Iranie budzą zaniepokojenie społeczności międzynarodowej. Podkreślają one napiętą sytuację polityczną w regionie i konsekwencje, jakie mogą ponosić obywatele za wyrażanie swoich poglądów, zwłaszcza w przestrzeni cyfrowej. Jest to kolejny dowód na rządy autorytarne w tym kraju, gdzie wolność słowa jest silnie ograniczana.