Koniec wojny na Ukrainie nie oznacza masowych powrotów obywateli do kraju. Szef ukraińskiego Biura Polityki Migracyjnej, Wasyl Woskobojnik, szacuje, że po zakończeniu konfliktu z Rosją do ojczyzny wróci zaledwie około 10-15 proc. Ukraińców. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, proces ten może potrwać od kilku miesięcy do nawet roku od momentu ustania walk.
Według szefa Biura Polityki Migracyjnej, większość osób rozważających powrót będzie analizować swoją obecną sytuację za granicą oraz potencjalne możliwości na Ukrainie. Obecnie około 4,2 miliona Ukraińców przebywa za granicą na zasadach tymczasowej ochrony. Szacuje się, że w perspektywie dwóch lat po zakończeniu wojny, na Ukrainę może powrócić od 200 tysięcy do miliona osób.
Woskobojnik zwraca uwagę, że kraje europejskie rozpoczęły rewizję statusów uchodźców. Podkreśla również, że Ukraińcy żyjący wyłącznie z zasiłków mogą budzić niechęć społeczeństw przyjmujących, podczas gdy osoby aktywnie pracujące, integrujące się i uczące języka są postrzegane jako wartościowi pracownicy. Najnowsze dane wskazują, że pod koniec 2025 roku liczba udzielonych zezwoleń na tymczasową ochronę dla Ukraińców spadła o 14% w ujęciu rocznym.
Analiza dla mieszkańców Polski: W kontekście naszego regionu, te informacje są o tyle istotne, że wielu Polaków na co dzień styka się z obywatelami Ukrainy, czy to w pracy, czy w codziennym życiu. Pozytywna ocena obecności Ukraińców, wyrażana przez większość Polaków w sondażach, sugeruje dobrą atmosferę integracji. Jednak prognozy dotyczące powrotów pokazują, że duża część Ukraińców może nadal pozostawać w krajach europejskich, w tym w Polsce, co oznacza kontynuację wyzwań i szans związanych z ich obecnością.
Badanie przeprowadzone na początku marca przez United Surveys dla Wirtualnej Polski wykazało, że 61,5% Polaków pozytywnie ocenia obecność Ukraińców w naszym kraju oraz ich integrację. Nieco ponad jedna trzecia ankietowanych (33,8%) miała odmienne zdanie.