Poparcie dla byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa, spadło do rekordowo niskiego poziomu 36 procent. Jak podaje agencja Reutera, jest to bezpośredni skutek rosnących cen paliw, które są konsekwencją działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie, w tym ataku USA i Izraela na Iran.
Według sondażu Reuters/Ipsos, który zakończył się w poniedziałek, jedynie 36 proc. Amerykanów aprobuje działania Donalda Trumpa, co oznacza spadek o cztery punkty procentowe w porównaniu z poprzednim badaniem. Od początku jego prezydentury, wskaźnik ten utrzymywał się na poziomie około 40 procent, a na początku kadencji wynosił nawet 47 procent. Obecny wynik jest najniższym odnotowanym od momentu, gdy Trump ponownie objął urząd prezydenta.
Agencja Reutera zauważa, że tylko co czwarty badany pozytywnie ocenił sposób, w jaki Donald Trump radzi sobie z sytuacją gospodarczą kraju, szczególnie w kontekście podwyżek cen paliw. Pomimo ogólnego spadku, pozycja byłego prezydenta pozostaje silna wśród zwolenników Partii Republikańskiej. W tej grupie odsetek osób niepochwalających działań Trumpa wzrósł z 27 do 34 procent.
Sondaż wykazał również, że 35 procent Amerykanów popiera działania zbrojne przeciwko Iranowi, co stanowi spadek o dwa punkty procentowe. Brak aprobaty dla tej polityki zadeklarowało 61 procent respondentów.
Wcześniejsze badanie przeprowadzone na przełomie lutego i marca, w pierwszych dniach konfliktu z Iranem, wykazało poparcie dla ataków na poziomie 27 procent, a sprzeciw wobec nich zgłosiło 43 procent respondentów. W najnowszym sondażu pięć procent badanych odmówiło odpowiedzi na pytanie dotyczące wojny.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, choć popularność Donalda Trumpa spada, niekoniecznie musi to oznaczać osłabienie jego sojuszników z Partii Republikańskiej w nadchodzących wyborach uzupełniających do Kongresu. Badanie wskazuje, że 38 procent zarejestrowanych wyborców uważa, iż Republikanie lepiej zarządzają amerykańską gospodarką niż Demokraci (34 procent).
Badanie zostało przeprowadzone online na grupie 1272 dorosłych Amerykanów, a margines błędu wynosi trzy punkty procentowe.