Bilans ofiar śmiertelnych katastrofy wojskowego samolotu transportowego Hercules C-130 w Kolumbii wzrósł do 66. Maszyna spadła w pobliżu miejscowości Puerto Leguizamo, w departamencie Putumayo, około trzech kilometrów od centrum miasta i blisko granicy z Peru. W chwili katastrofy na pokładzie znajdowało się 125 osób.
Według wstępnych ustaleń, wśród ofiar jest 58 żołnierzy, sześciu członków personelu pokładowego oraz dwóch policjantów. Przyczyny wypadku nadal pozostają nieznane. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania przedstawiające płonące szczątki rozbitej maszyny.
Jak podają źródła, na pokładzie samolotu znajdowały się dwa plutony Armii Narodowej Kolumbii. Dowódca kolumbijskich sił powietrznych przekazał, że na pokładzie było łącznie 114 pasażerów i 11 członków załogi. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, niektóre z maszyn typu Hercules C-130 używane przez kolumbijskie wojsko pochodzą z lat 50. XX wieku, a zostały nabyte pod koniec lat 60. Choć część z nich przeszła modernizację, opinie dotyczące bezpieczeństwa i efektywności starszych samolotów, sprowadzanych ze Stanów Zjednoczonych w ramach transferu używanego sprzętu wojskowego, bywają różne.
Jedna z hipotez sugeruje, że przyczyną katastrofy mogły być biurokratyczne przeszkody utrudniające modernizację floty lotniczej.