Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostro skrytykował decyzję Stanów Zjednoczonych o częściowym zniesieniu sankcji na rosyjską ropę naftową. Według ukraińskiego przywódcy, ruch ten daje Rosji poczucie bezkarności i umożliwia jej finansowanie dalszych działań wojennych przeciwko Ukrainie. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Zełenski podkreślił, że Rosja znacząco zwiększyła sprzedaż ropy po ataku na Iran, co bezpośrednio przekłada się na jej zdolność do prowadzenia wojny.
USA łagodzą stanowisko w sprawie rosyjskiej ropy
Decyzja Stanów Zjednoczonych o złagodzeniu sankcji nastąpiła w kontekście rozmów pokojowych między Ukrainą a USA, które odbyły się na Florydzie. W rozmowach brały udział delegacje z obu krajów, a amerykańską stronę reprezentowali m.in. Steve Witkoff i Jared Kushner. Zmiana polityki sankcyjnej jest bezpośrednią reakcją na wzrost cen ropy naftowej na rynkach światowych po ataku na Iran. Początkowo USA żądały od Indii zaprzestania zakupu rosyjskich surowców, jednak w obliczu kryzysu paliwowego administracja Donalda Trumpa zmieniła zdanie, zezwalając na handel.
Apel o utrzymanie presji
Wołodymyr Zełenski stanowczo apeluje o utrzymanie, a nawet wzmocnienie sankcji na rosyjski przemysł paliwowy. Jak zaznaczył, dochody z handlu ropą pozwalają Rosji na finansowanie wojny i kontynuowanie ataków, co oddala perspektywę pokoju. Prezydent Ukrainy podkreślił, że kluczowe jest powstrzymanie tzw. floty cieni, czyli tankowców przewożących rosyjską ropę, które służą budżetowi wojennemu agresora. Jak zaznaczył, takie jednostki powinny być zatrzymywane i blokowane, a nie po prostu zwalniane.
Reakcja Rosji na decyzje USA
Zadowolenie z decyzji Stanów Zjednoczonych wyraził Kiriłł Dmitriew, doradca Władimira Putina. Według niego, coraz więcej państw zaczyna kupować rosyjską ropę w miarę ograniczania sankcji przez USA. Dmitriew stwierdził, że Stany Zjednoczone przyznają oczywistość – globalny rynek energii nie może pozostać stabilny bez rosyjskiej ropy.
Ta sytuacja ma potencjalnie wpływ również na Polskę, gdzie mieszkańcy odczuwają skutki globalnych wahań cen energii. Utrzymanie lub łagodzenie sankcji na surowce energetyczne z Rosji bezpośrednio wpływa na stabilność geopolityczną i gospodarkę światową, co z kolei odbija się na cenach paliw i inflacji w naszym kraju.