Kontrowersje wokół egzaminów na prawo jazdy w Piotrkowie Trybunalskim. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego (WORD) w tym mieście zdawalność wynosi zaledwie trzy procent. Oznacza to, że aż 97% kursantów nie przechodzi pozytywnie weryfikacji umiejętności.
Grzegorz Jankowski, prowadzący program w Polsat News, zwrócił uwagę na tę alarmującą sytuację. „Niech pan usiądzie i wytłumaczy, dlaczego akurat trzy procent ludzi zdało u pana” – powiedział, kierując swoje słowa do egzaminatora z piotrkowskiego WORD-u i zapraszając go do studia. Słowa te padły w kontekście wypowiedzi eksperta ds. ruchu drogowego, Łukasza Zboralskiego, który analizował patologie systemu egzaminowania kierowców.
Według Zboralskiego, tak drastycznie niska zdawalność może wynikać z różnych przyczyn. Jedną z nich jest możliwość, że niektórzy egzaminatorzy nie powinni wykonywać tego zawodu. Ekspert podkreślił, że osoba z tak niską skutecznością powinna zostać natychmiast zwolniona, choć prawo utrudnia takie działania ze względu na samą niską zdawalność.
Zboralski próbował uzyskać wyjaśnienia w tej sprawie od marszałek województwa łódzkiego, Joanny Skrzydlewskiej, pod której podlegają WORD-y. Marszałek poinformowała jednak, że wszystkie procedury odbywają się zgodnie z przepisami.
Grzegorz Jankowski, w reakcji na te informacje, ponowił zaproszenie do egzaminatora, podkreślając potrzebę publicznego wyjaśnienia tej sytuacji. „Zapraszam pana tutaj. Niech pan usiądzie na miejscu Łukasza Zboralskiego i nam wytłumaczy” – apelował dziennikarz, sugerując, że trudno uwierzyć, iż wszyscy kursanci mogli być tak nieprzygotowani.
Dziennikarz zwrócił się również do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, pytając o możliwość wyjaśnienia tej sytuacji przez resort nadzorujący WORD-y. Jankowski zasugerował, że ministerstwo może „konserwować ten układ”.
Łukasz Zboralski zwrócił uwagę, że zdawalność w WORD-ach w Łodzi i Piotrkowie Trybunalskim (średnio 23%) znacznie odbiega od średniej krajowej (30-35%). Dla porównania, w Niemczech zdawalność egzaminów na prawo jazdy wynosi około 70%. Ekspert wskazał również na zbyt niską kontrolę egzaminatorów, ograniczającą się jedynie do rozmów z dyrekcją WORD.
Zboralski dodał, że problemem mogą być również szkoły jazdy, które nie zapewniają odpowiedniego poziomu nauczania, oraz niewystarczające wymagania stawiane instruktorom – wystarczy podstawowe wykształcenie i dwa lata doświadczenia za kierownicą.
Ekspert zasugerował zmiany w systemie, w tym rezygnację z części egzaminu na placu manewrowym, uznając te zadania za mało przydatne w codziennym życiu kierowcy. Podkreślił, że WORD-y są placówkami samofinansującymi się, a ich dochody pochodzą z opłat za egzaminy.