W mediach społecznościowych od dłuższego czasu krąży nagranie sugerujące, że Tokio wykorzystuje specjalne "czarne płytki" w chodnikach do produkcji energii elektrycznej z każdego kroku przechodnia. Według tych doniesień, stolica Japonii miałaby w ten sposób "zasilać przyszłość miasta". Jak się okazuje, jest to nieprawda.
Filmiki opublikowane na platformach takich jak Instagram i Facebook przedstawiają tłumy ludzi na zatłoczonych dworcach i ulicach, po czym prezentują ujęcia z trójkątnymi, czarnymi płytkami w chodnikach, które lekko uginają się pod naciskiem. Narratorzy w tych materiałach twierdzą, że technologia piezoelektryczna przechwytuje energię kinetyczną z kroków i zamienia ją w prąd. Sugeruje się nawet, że jeden krok może zasilić 10 żarówek przez 20 sekund i że technologia ta rozprzestrzenia się po Europie.
Te informacje wzbudziły spore zainteresowanie internautów, którzy komentowali pomysł, wyrażając zdziwienie lub podziw. Pojawiły się jednak również głosy sceptyków, pytające o prąd w nocy czy możliwość zastosowania technologii na jezdni.
Choć technologia piezoelektryczna, która generuje energię elektryczną pod wpływem nacisku mechanicznego, istnieje i jest znana, jej zastosowanie w skali masowej do zasilania infrastruktury miejskiej, jak sugerują doniesienia, pozostaje w sferze teorii lub małych eksperymentów. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, władze Tokio oficjalnie zaprzeczają prowadzeniu jakichkolwiek projektów obejmujących nawierzchnie do generowania energii piezoelektrycznej w ramach oficjalnych inicjatyw metropolitalnych.
Czarne płyty widoczne na nagraniach pochodzą najczęściej od brytyjskiej firmy Pavegen, która specjalizuje się w takich instalacjach. Firma informuje o ponad 300 realizacjach na całym świecie, w tym w Polsce, gdzie "podłoga kinetyczna" została ułożona w jednym ze sklepów Żabka. Są to jednak zazwyczaj projekty o niewielkiej powierzchni. Często wykorzystywane kadry pochodzą z promocji instalacji w Waszyngtonie, gdzie niewielki chodnik piezoelektryczny zamontowano w 2016 roku w pobliżu Białego Domu. Choć początkowo miał zasilać pobliskie światła, po kilku latach instalacja zniknęła.
W przeszłości, w latach 2006 i 2008, japońska spółka kolejowa JR East prowadziła eksperymenty z podłogami generującymi energię na stacjach kolejowych w Tokio. Pierwsza próba na 6 mkw. wygenerowała maksymalnie 10 000 watosekund dziennie, co pozwoliłoby zasilić 100-watową żarówkę przez zaledwie 100 sekund, a efektywność spadała z czasem. Drugie podejście na 90 mkw. również nie przyniosło spektakularnych rezultatów, a informacje o jego wynikach nie są publicznie dostępne. Redakcja poleca.to podkreśla, że te eksperymenty nie miały nic wspólnego z masowym wykorzystaniem technologii przez miasto.